O autorze
RSS
wtorek, 17 czerwca 2008
nic nie idzie

no moze poza aktywnoscia w jezdzeniu na koncerty. urny z sygitem w formie, niestety akustyk nawalil, ksu sie spoznilo i chlopaki zagrali ciut za bardzo wnerwieni by koncert byl rewelacyjny, ale i tak sie podobalo. za to bardzo mila rozmowa z jednym z gosci z Acid Drinkers. O trzeciej w nocy jestesmy w monopolowym a on pyta Andrzeja Urnego czy znał ojca Sebastiana (riedla znaczy). andrzej znieruchomiał i powiedział zmienionym nieco głosem : dziwne pytanie. chłopak zdziwił się i dopiero w drodze do hotelu wyjasniłem mu, że  to andrzej razem z gierem  golili richarda w szpitalu tuż przed smiercią ( z całej trójki tylko andrzej miał kase na jednorazowe norzyki do golenia),  i że grali ze sobą  setki, jesli nie tysiące razy. ale Acid drinkers nie musało o tym wiedzieć. Za to fajnie zagrali na koncercie another brick in the wall. swiezo, z polotem, z pełna kontrolą, dramaturgia i dynamiką. Nieco gorzej radzil sobie gdy trzeba było złamac rytm. Oni nie grają przejsciami na perkusji, nie swingują, ale nic to, dobry koncert w nocy w rudzie sląskiej. A kraków... a moze innym razem o krakowie, bbede tam w czwwarek, czekaja na mnie jagniece poledwiczki i butelka grunera vetlinera.

A basista Cree - to jest Lucek zwymiotował na scenie  kilka dni temu. Pewnie z nudów .

23:41, rapataplan
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 czerwca 2008
ani tak
http://fotokasty.visavis.pl//index.html?page=pimage&id=4815de3927
16:57, rapataplan
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 czerwca 2008
Krakowskie artystowskie
Ubiegly tydzień w Krakowie był nieco dziwnym tygodniem, najpierw wypad z Robertem do Wolsztyna - pisze o tym rowniez Brzuchomoowca, ale w czasie gdy panowie meczyli sie z klientami banku pekao sa, ja spokojnie wedrowalem po tym miasteczku, i co prwda nie stwierdzilem w nim zadnego dobrego piwa, ale znalazlem lokal pt. Powozownia ze szparagami z trzy zlote i na tyle mniej wiecej wystrczylo mi ochoty w czynieniu tego wpisu. ale będzie i o krakowie
00:24, rapataplan
Link Dodaj komentarz »