Blog > Komentarze do wpisu
Zima zdycha

Takie przynajmniej sprawia wrażenie, niewychowany współczesny termometr pokazuje aż osiem na plusie. Kłamie, nikt go nie nauczył, że kłamać jest brzydko. Woda w butach, śnieg na ulicach trista est anima mea i tak dalej. A ja dwa, albo nawet trzy tygodnie temu zabierałem się do napisania tekstu o Juanito i o Pepe. Zawsze tak się zabieram, ale wtedy napisałem. I niechcący skasowałem. Był to dobry pretekst by nie pisać nic więcej, b taki fajny tekst przecież, z erudycją, znajomościa historii piłki i z przenikliwymi wnioskami, których słuszność potwierdzają kolejne mecze. W piekarniku piecze się górka cielęca w kapuście. Powolutku w stu stopniach. Schnie podgotowana brukiew, z której zaraz zrobię frytki, lemoniada z resztek sycylijskich cytryn chłodzi się w lodówce. Kto wie może jak mi się zechce zrobię jeszcze placuszki z awokado i miodem. Na razie zdycham jak ta zima.

niedziela, 19 lutego 2012, rapataplan

Polecane wpisy

  • Dobrze mieć przyjaciół

    Robota Marka zaczęła się wiele lat temu jeszcze w teatrze Kana, potem szła przez szczecińskie rozlewiska i kanały, materializowała się na talerzach i w ulach gd

  • upał

    W upał wykonujemy wiele bezsensownych czynności. Ja na przykład siedzę na warszawskiej Pradze w centrum nurkowym i spoglądając na zdekompletowane aqalungi zbier

  • Dobosz

    Wczoraj wpadła mi w ręce, ksiżka z zapiskami Andrzeja dobosza i wessała mnie, jestem niewyspany a chciałbym dzis obejrzeć mecz, wszystkie projekty ida powoli. A

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: